Whiskas
Wirtualną opiekunką Whiskasa jest Renata
Wczoraj, 27.02.08, do DT w Warszawie przybył nowy tymczasik. Kocurek ma nadwyraz przyjazne usposobienie. Jest łagodny, przyjazny, rozmruczany i rozmiziany. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze tydzień temu był bezdomny i szukał pożywienia między śmietnikami w Skierniewicach.
Losy kocurka splotły się z naszymi jakiś czas temu, kiedy właścicielka schroniska w Korabiewicach poprosiła nas o pomoc i o interwencję. Chodziło o wyłapanie wolnożyjących kotów i przejęcie ich, by uniknęły pobytu w schronisku.
Udało nam się wyłapać 6 z 10 kotów. Whiskas był ostatnim z tej szóstki. Wydawał się dziki. Kiedy jednak trafił do pierwszego domu tymczasowego a później do lecznicy, wiedzieliśmy już, że kot ten jest całkiem oswojony. Kuwetkuje, mruczy, przyjaźnie odnosi się do człowieka, bez znamion agresji czy rozdrażnienia.
Został już wykastrowany i odrobaczony. Zrobiliśmy badania krwi i testy na FIV i FeLV. Wszystko w normie. Pierwsze chwile w DT Whiskas spędził z noskiem wetkniętym po czubek w miseczkę z chrupkami. A że do wyboru miał aż dwa różne smaki... widać było, że najchętniej by się rozdwoił i jadł jednocześnie z obu miseczek.
Noc minęła mu spokojnie. Nastrój dobry. W najbliższym czasie czeka go wizyta kontrolna u weterynarza i podjęcie decyzji o dacie szczepienia. *** Ostatnie dni przyniosły wiele zmartwień i nerwów. Kocurek dzień przed adopcją poważnie zachorował. W płucach zebrał się płyn, co uniemożliwiało Whiskasowi normalne oddychanie. Byliśmy przerażeni. Jednak po szybkiej interwencji naszej pani doktor udało się opanować chorobę i pomóc kocurkowi. Okazało się, że mieliśmy do czynienia z ostrym zapaleniem oskrzeli. Gdy wydawało się, że choroba została opanowana, pojawiło się kolejne zmartwienie. Oddech kocurka, pomimo wyleczenia płuc i oskrzeli, wciąż był znacznie szybszy niż u innych kotów. Wykonaliśmy EKG (wyniki odbiegają nieznacznie od normy) i dodatkowe badania krwi pod kątem tarczycy i poziomu cukru (te nie wykazały żadnych anomalii). Kocurek pozostaje pod obserwacją. Nie zagraża mu żadne niebezpieczeństwo, nie wymaga na tą chwilę żadnego leczenia - potrzebuje jedynie spokoju, człowieka na wyłączność i czasu. Ze względu na to, że na jego stan bardzo duży wpływ obecnie ma każdy stres - szukamy dla niego domu przede wszystkim na terenie Warszawy, gdzie mogłaby być kontynuowana diagnostyka (gdyby oddech samoistnie się nie uspokoił) i dzięki czemu kocurkowi oszczędzony zostałby stres związany z podróżą (na którą Whiskas wciąż reaguje paniką). Kiciuś jest w pełni domowym kotkiem. Jest rozmruczany. Z uwielbieniem wpatruje się w oczy opiekuna. Potrzebuje domu spokojnego, niewychodzącego, w którym opiekun znajdzie czas, by przytulić go na kolanach. Dane:
imię: Whiskas płeć: kot data ur.: 02.2007 miejsce pobytu: dom tymczasowy w Warszawie korzysta z kuwetki: tak stan: wykastrowany książeczka zdrowia: jest szczepienie: jest odrobaczenie: ostatnie odrobaczenie 1.04.08 (profender) badanie krwi: FIV i FeLV ujemne. obecne leczenie:brak przewidywany koniec leczenia: nie dotyczy najbliższa wymagana kontrola u wet.: sierpień 2008 - odrobaczenie, kontrolne badanie krwi, marzec 2009 - szczepienie kontakt w sprawie adopcji: patyczaki@wp.pl |