|
Drodzy Państwo, W lutym próbowaliśmy rozkochać całą Polskę w bezdomnych kotach i psach będących pod naszą opieką. W tym celu rozsyłaliśmy walentynkowe liściki, które drogą pantoflową trafiały do ludzi oddalonych od nas o setki kilometrów. Potrząsaliśmy też puszkami w centrach handlowych starając się zwrócić oczy szczęśliwie zakochanych w stronę tych mruczących i merdających maleńkich nieszczęść, które mogły jedynie ufać, że i ich ktoś kiedyś pokocha wielką bezwarunkową miłością. W zbiórkach pieniężnych prowadzonych między 9.02 a 21.02. pod hasłem „Zakochaj się na wiosnę” udało nam się uzbierać łącznie 920 zł. Dzięki wszystkim tym, którzy dorzucili choćby jedną złotówkę do naszej puszki udało nam się: dokonać sterylizacji kotek ze Skierniewic – za co dziękują osobiście: Lilu, Mona i Fruzia. Kicie te zostały też od razu odpchlone i otrzymały lek na świerzbowca. Po pobycie w szpitaliku trafiły do domu tymczasowego gdzie dochodzą do siebie, nabierają sił, zaczynają na nowo ufać człowiekowi oraz odzyskują chęć do zabawy i radość kociego maleńkiego życia. zakupić substytut mleka matki dla Ciapka i Niuni, oraz specjalnej karmy dla maluszków, która pozwoliła im na zdrowe dorastanie i nabieranie sił. Maleństwa zostały też odrobaczone. Niunia mogła mieć przeprowadzanie badanie moczu, a Ciapek otrzymał maść i kropelki do oczu. Po leczeniu i po pobycie w troskliwym domu tymczasowym rodzeństwo trafiło do wspólnego domu stałego, do fantastycznych ludzi. wykonać badania krwi a wraz z nimi testy na FIV i białaczkę. W imieniu Whiskasa odłowionego w Skierniewicach serdecznie dziękujemy. Kocurek został też odrobaczony i odpchlony. Przeprowadziliśmy skuteczne leczenie ucha (ropień) – do czego niezbędny był antybiotyk, oraz rozpoczęliśmy leczenie świerzbu. Przeprowadziliśmy też kastrację. Kot po leczeniu trafił do domu tymczasowego, gdzie uczy młodsze koty jak należy mruczeć i poruszać się z gracją, a także jak wysępić najlepsze smakołyki od opiekuna. odpchlić i odrobaczyć Demi i Dudusia ze Skierniewic. Przeprowadziliśmy testy na białaczkę oraz zakupiliśmy karmę dla maluchów wspomagającą zdrowy rozwój tego kociego rodzeństwa. Demi czeka obecnie na stały domek. Duduś przeprowadził się natomiast do domu tymczasowego, w którym uczy się cierpliwie wszystkiego tego, co kot domowy umieć powinien :) Dzięki Wam i Waszej pomocy finansowej ten miesiąc zapoczątkował wymierną pomoc dla grupki bezdomnych kotów. I jeśli sądzicie, że ta pomoc finansowa umożliwiła jedynie wyleczenie tych kotów – mylicie się. To dzięki Wam koty te mogły trafić do bezpiecznych domów tymczasowych. Dzięki Wam ta grupka kotów jest teraz pod troskliwą opieką weterynarzy, którzy walczyli nieraz ocierając się o kocie tragedie. Dzięki Wam i Waszej pomocy możemy podejmować decyzje o wyrywaniu kolejnych kotów z objęć śmierci – tak jak to się stało w wypadku Niuni i Ciapka. I dzięki tej wymiernej finansowej pomocy możemy stawiać czołu interwencjom takim jak ta w Skierniewicach – dzięki której Whiskas, Demi, Duduś, Lilu, Fruzia i Mona dostały szansę na godne życie. Nie potrafimy Wam opisać strachu, jaki czaił się w ich małych kocich ciałkach na widok człowieka. Nie potrafimy opisać dramatu, jaki był ich codziennością (szczucie psami, trutki, bicie, głodzenie). W tej chwili potrafimy tak na prawdę przekazać od nich wszystkich jedynie wielki odgłos wypuszczanego z ulgą oddechu. Przesłać wyobrażenie ziewających pyszczków, które wtulone są w ciepłe wygodne podusie. Możemy starać się przesłać odgłos mlaskania z satysfakcji nad pełną miseczką i odgłos spokojnego oddechu podczas snu, który nadszedł po walce z chorobą. Jak zawsze – to dzięki Wam nasza pomoc dociera na czas. I tylko dzięki Wam nasze ręce są w stanie wynieść z ciemnych zakamarków drżące z przerażenia koty, które nie spotkały się nigdy wcześniej z prawdziwym domem. Dziękujemy, że pozwalacie nam o nie walczyć.
|