Lili to potwornie skrzywdzona koteczka, jej historia jest bardzo tragiczna.
Domową kotkę ktoś wywiózł na stację benzynową usytuowaną w lesie i porzucił. Tam też przydarzył się jej potworny wypadek. Kiedy ją znalazłam, miała urwaną łapkę (kości były na wierzchu!), urwany kawałek ogonka i w strasznym stanie oko, z którego lała się ropa. Cały policzek miała nabrzmiały ropą. Kotka była okropnie zagłodzona, mimo iż na tej stacji jest bar, a tym samym chociażby resztki jedzenia. No i w tym barze pracują ludzie…
Koteczka koczowała w lesie podobno ponad 2 miesiące i nikt jej nie pomógł, mimo iż na stację ciągle podjeżdżały samochody, żeby zatankować i koteńka do nich podchodziła prosząc o pomoc….Kiedy ją zobaczyłam…gryzła suchy chleb.
Przypuszczam, że kotka złapała się w sidła, ale możliwe jest też, że została zaatakowana przez jakieś leśne zwierzę, np.lisa, bo koteńka jest bardzo drobna. Ale tego nie dowiemy się już nigdy.
Teraz Lili przebywa w domu tymczasowym i jest już bezpieczna. Kikucik łapki bardzo ładnie już się zagoił, kicia nauczyła się radzić sobie na trzech łapeczkach. Oczko udało się uratować na tyle, że nie trzeba go usuwać, jednak na to oko kicia nie będzie już widziała.
Lili jest bardzo dzielną, i - jak na takie potworne okaleczenie - niezwykle pogodną koteczką. Wciąż kocha człowieka, lubi się przytulać. Od początku pięknie korzysta z kuwety, jest zdrowa (testy FIV i FeLV ujemne), odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Ma ok.2 lata.
Lilunia szuka domu stałego, domu bardzo odpowiedzialnego, takiego który ją pokocha na zawsze i nigdy już nie zawiedzie. Ze względu na swoje kalectwo szuka domu wyłącznie nie wychodzącego. Przyszły domek musi mieć świadomość, że Lili nie będzie już nigdy w pełni sprawną koteczką, chociaż radzi sobie świetnie, bawi się i biega tak, jakby miała wszystkie łapki. Za okazane serce i opiekę obdarzy swojego opiekuna wielką miłością, bo w oczach tej tak skrzywdzonej koteczki są niesamowite pokłady miłości.
Kto pokocha tę małą, cudowną koteczkę, która nigdy nie przestała kochać człowieka? I uratuje jej cały świat?