Menu główne
Aktualności
Adopcje
Możesz pomóc
Rozliczenia
Psi kącik
Mapa serwisu
Po godzinach
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości
Statystyka
gości: 1125171
Aktualności arrow Adopcje arrow DT u joshua_ada w Warszawie arrow Lucek Mizialski - pod opieką DT joshua_ada w Warszawie
Advertisement

Lucek Mizialski - pod opieką DT joshua_ada w Warszawie Email
26.11.2009.

Mizialski 

Lucek Mizialski - kot o wspaniałym charakterze. Z wirusem kociego niedoboru immunologicznego

Moją wirtualną opiekunką jest Monika D.
Dziękuję!

 

Cześć, jestem Pan Mizialski! Mówią też na mnie Lulu, Lucek, Lucuś...

Już nie pamiętam co było na samym początku.
Chyba miałem dom i opiekuna, który prawdopodobnie się mną znudził i mnie wyrzucił.
Potem byłem miejskim hersztem, biegałem radosny po podwórkach, patrolowałem ulice, pilnowałem stadka, łapałem owady...
Jak na skrzydłach biegłem do stołówki, w której miłe panie serwowały przysmaki dla mnie i innych moich miejskich braci.
Czasem z wdzięczności, czasem dla zabawy robiłem fikołki, turlałem się po ziemi, i uprawiałem inne rozmaite figle, by zwrócić na siebie uwagę. Lubiłem też z nimi pogadać! O, jak bardzo lubiłem!

Ale to wszystko już za mną. Zacząłem chudnąć, trochę zaniedbałem swą sierść, oczy wciąż chorowały, więc potrzebny był mi doktor.
Mój stan nie był dobry, ale też dzielnie się trzymałem i nadal wcale nie czuję się chory.
Jednak doktor zrobił mi test i wykrył u mnie chorobę.
Mówią, że to FIV – wirus niedoboru immunologicznego. I że jest groźny dla mnie i dla innych kotów. Nie dla ludzi.
Czuję się dobrze, ale mam trochę gorszą odporność i łatwiej mogą zaatakować mnie różne infekcje.
Choć postrzegam siebie jako dzielnego zdrowego kocurka!
Po wykryciu tego wirusa, nie mogłem już wrócić tam, skąd mnie zabrano. A to przecież był mój dom. To było moje życie.
Myślałem, że najgorsze przede mną. Skoro nie mogłem tam wrócić, a domu nie miałem.

Długo czekałem w klatce szpitalika, aż cudowna dusza o imieniu Zofia przygarnęła mnie na tymczasowe zamieszkanie u niej w domu.
Wiem, że to sytuacja przejściowa, ale każdego dnia cieszę się z obecności człowieka i kociego przyjaciela. Bo najbardziej się boję nie choroby, lecz samotności i głuchej ciszy wokół mnie.

Cały czas czekam na ten dom. Ten wymarzony, własny, taki który mnie już nigdy nie odda, nie wyrzuci. Który się mną zaopiekuje, gdy np. się przeziębię. Chcę być kochany, potrzebny...
I miziany. Bo przecież jestem Mizialski. Pan Mizialski.

Oprócz tych mizianek, czasem będę potrzebował wspomagania immunologicznego, dietetycznego, także leczenia, gdy zajdzie taka potrzeba. A na to potrzebne są pieniądze, choć ja nie mam pojęcia co ten wyraz oznacza. Poza tym, że to one pomogą mi także w byciu szczęśliwym, zdrowym kotem. Nie jestem wymagający (długo żyłem na podwórku). Ale bez tego wsparcia, nie wiem co będzie ze mną?...

 

 Jeśli możesz pomóc Luckowi Mizialskiemu – prosimy Cię o wirtualną adopcję. Przy jego aktualnych zdjęciach i opisach pojawi się Twoje imię lub nazwisko lub – jeśli wolisz – pseudonim.
Jeśli chcesz adoptować Pana Mizialskiego skontaktuj się z nami: joshua.ada@gmail.com

 

Kot jest pod opieką DT joshua_ada, jednak ze względu na obecność wirusa (czyli ew. zagrożenie dla kotów zupełnie zdrowych), Lulu Mizialski fizycznie przebywa w zaprzyjaźnionym domu u Zofii, pod jej czułym okiem.

Więcej zdjęć: http://www.kocieadopcje.com/galerie/thumbnails.php?album=235

 
 
 
Migawki

Pełna Miseczka i Czysta Kuwetka

Pełna miseczka

Fundusz Pełna Miseczka i Czysta Kuwetka dziękuje wszystkim darczyńcom. Rozliczenia funduszu zostały już zamknięte. Szczegóły rozliczeń i zamknięcie funduszu znajdziecie tutaj.  

Czytaj całość…
 
 
 
 
Copyright (C) Kocieadopcje 2007-2010.